Witam wszystkich !!
Jestem nowy na tym forum wiec ten temat jest tj. moim debiutem :D:D
Bardzo mnie zastanawia jak zaczęła się wasza przygoda z tym specyficznym typem muzyki jakim jest trance.
Oto moja :
Ja od niedawna słucham tego typu muzyki za sprawą pewnej osóbki .
Wcześniej słuchałem techno wszelakiego rodzaju ale nie rozróżniając go zbytnio na typy (najczęściej vixy bo były najbardziej popularne), ale żeby nie było że jestem goły to tiesta znam od dłuższego czasu. Aktualnie polubiłem bardzo muzykę pvd za sprawą Globala. Armina i Atb tesh jush wcześniej słyszałem.
Kto następny
PS) Po tym co tu zobaczyłem to zgraną macie rodzinkę na forum Może uda mi się kiedyś w niej zaistnieć :D:D:D:D
PS) Po tym co tu zobaczyłem to zgraną macie rodzinkę na forum Może uda mi się kiedyś w niej zaistnieć
Zobaczymy
To chyba sie nadaje bardziej do tematu: Co przed i oprocz trance
a tak na marginesie to najlatwiej sie wkrecac do rodziny na audycjach dzis jest dobra okazja niejakie WOTE od 19
Wcześniej słuchałem techno wszelakiego rodzaju ale nie rozróżniając go zbytnio na typy (najczęściej vixy bo były najbardziej popularne),
bywało też to i u mnie... ale słuchałem i słucham nadal tylez ze radziej niż trance :
minimal/schranz, hard techno, i podobne do tych ale trance'u to od dawna słucham.. tyle ze nie znałem tylu wykonawców co teraz.. bo kiedy dostałem neta to dopiero wtedy mogłem zobaczyć i usłyszeć coś więcej
chyba tyle pozdrawiam
mnie zarazila do trance pewna osoba...
Alexandra, mnie tak samo, a teraz sie dziwie ze wcześniej sie nie interesowałem tym typem muzyki :D Teraz dzieki Niej, swoj dzien rozpoczynam od globala :D:D:D
gnomus, moze kiedys sie skusze na audycje ale narazie mam małe umiejętności, musze jeszcze sie pobawić troszke traktorem
ale posluchac mozesz nie?
gnomus, moge, moge i tak zrobie
m2gik wlasnie poznales Gnomusa lepiej zyc z nim w zgodzie wiec dobrze ci radze posluchaj WOTE
Szczepan, Kogo jeszcze musze poznać i żyć z nim w zgodzie Wole nie podpaść nikomu
bo nie którzy na tym źle skończyli
FireBird, Wole nie isc za tym przykładem :D
gnomus, Wiec kiedy idziemy na piwo <joke>
Uwazaj na Tymona chlopak latwo sie denerwuje i nie lubi cfaniakow
Ja juz nie pamietam dokladnie kiedy i od kogo sie zaczela moja przygoda z muzyka trance,ale o ile dobrze sobie przypominam to bylo dawno temu a zaczelo sie od Paula Oakenfolda, ktory wtedy byl na topie (home, cream, ibiza itp). A bylo to po moim kolejnym powrocie z UK. W sumie tam lyknalem bakcyla, ktory ciagle we mnie siedzi Po nim byli inni,ale Oakie byl pierwszy.
pzdr
m2gik, no wiesz czemu
Szczepan, To mnie polubi, chyba ze mu nie spasi moje poczucie humoru
No wiesz ze mna nie ma co gadac ja tu nie gram pierwszych skrzypcy dawno dawno oj dawno temu to bylo sie tym nr 1
ja nie lubie podobnie jak tymon cfaniaczkow i glupkow smieszkow jak i ludzi nieogarnietych
Wiesz, każdy ma swoje 5 min
Ale o ile sie dobrze orientuje to tu nie ma jakiegos tyrana na forum tylko zgrana rodzinka i spoko ludzie :D, i to mi sie tu własnie podoba
Jak to nie ma oj sa sa uwazaj zeby nie dopadl cie gniew odbytu szatana
Z tego opisu wynika ze az strach sobie bac Ale bede cicho siedział wiec moze nie bedzie tak zle
tego tam wyzej traktuj z przymruzeniem oka źą
Z tego co tutaj czytam to strach się bać.....a dyskusja na temat się rozwineła
Dobrze ze sie rozwineła, bo przynajmniej poznam pare osob trzymających władze na tym forum :D lol
Szczepan, To mnie polubi, chyba ze mu nie spasi moje poczucie humoru
lepiej z poczuciem humoru uważaj bo co niektórym może ono nie przypasić
tego tam wyzej traktuj z przymruzeniem oka źą
Hm....muza klubowa goscila niegdys u mnie...tak 4 lata temu sluchalem manieczek i tych klimatow, razem z Limpem i Eminemem ;] z czasem brat zaczal przynosic plytkli z nieco inna muza...na poczatku byl to Ferry - Party night jakis, Elusive - Oslo nights June 2003 i Ranka 1 jeden secik i wtedy sie wszystko zaczelo ;] pozniej byly ASOTy i GDJB...dzis juz poza trancem nie widze innej muzy a na to co kieodys sluchalem (club, dance) puszczam rzesistego sika ;]
djin, OKs, tak jak mowisz bede ostrozny Nie no ale nigdy nikt sie na moje poczucie humoru nie skarżyl ;D Jak wyczuje klimat tego forum to bedzie GooD.
Ja od niedawna słucham tego typu muzyki za sprawą pewnej osóbki .
Ciekawe
Oo widze ze sie wypowiada osoba o ktorej duzo słyszałem (ofcorz pozytywnie), Mam taką małą prośbe, jakbyś mogł podać linka do twojego essentiala bo ten co jest zamieszczony nie działa
A to tez ciekawe PM or GG.
to ja tez chce
moja przygoda z trance'm zaczęła sie bardzo dawno temu. Jednak to było takie powierzchowne jeśli można tak to nazwać. Pamietam że wpłynęły na mnie 4 piosenki.
Paul Van Dyk-For an angel, Delerium-Silence (tiesto rmx), później PVD-We are alive, uwielbiałam i nadal uwielbiam tą piosenkę.Ehhh jak tylko zobaczyłam ten teledysk, po prostu stwierdziłam że ten dj ma to cos w swoim stylu grania. Natomiast powalajace wrazenie zrobiła na mnie piosenka BT & PVD-Flaming June. Do tej pory uważam ja za najlepszą!! Ehhh zawsze puszczali ją przed transmisją z Mega Beat'u w Mega Fm. Niestety los tak sprawił że radio zmieniło styl grania, a ja zostałam przez parę lat z niewiadomą. Długo nie miałam pojecia kto wykonuje ten kawałek, znajomi również nie wiedzieli. Po prawie 4 latach dzięki pewnej osobie znowu ją usłyszałam na Planecie, aż łezki mi popłyneły. Byłam taka szczęśliwa, w koncu się dowiedziałam co to za utwór. Tak juz zostało ze wałkuję Flaming June i wiem ze nigdy mi sie nie znudzi. To właśnie dzieki tej osobie, zagłębiłam i pokochałam bezgranicznie trance.
Trance jest dla mnie numerem 1
p.s sorry za eleborat
to było dawno temu..na świecie jeszcze szalały ruchy hippisowskie..
Uwazaj na Tymona chlopak latwo sie denerwuje i nie lubi cfaniakow
eee tam, wcale latwo sie nie denerwuje
a facet nr 2 hehe
tymon, Oo, nie bede sprawdzał a tak pozatym Witaj :D:
czesc, czesc. wejdz na irca
tymon, Jush jestem
ja nie lubie podobnie jak tymon cfaniaczkow i glupkow smieszkow jak i ludzi nieogarnietych
To o mnie to o mnie Czemu mnie nie lubisz??
A tak na poważne to mnie się m2gik nie musisz obawiać, pomimo, że jestem tu jedną z najważniejszych, najmądrzejszych i najbradziej w temacie, a zarazem najskromniejszych osób na tym forum. Nie no dobra żartów. Tak po szybkiemu w temacie napiszę że moja przygoda z tą muzyką zaczęła się od PvD a konkretnie od jego seta z Cafe Mambo Ibiza z 99 roku. Pozdro
ykhm, m2gik, hmm soś mi to mowi hehe nie no, seriously, witam witam, widze ze działam w dobrym kierunku Wiesz, tylko Ty sobie tu uwazaj (szczególnie na mnie ), tutaj jest powaznie
aaa moja przygoda z trance - bylo juz w jakimś topicu, nie bede sie powtarzac
pozdrawiam
Ja już w trancu słucham od ok 6-7 lat juz nie pamiętam, poczatki standardowe: Energy 52, Binary Finary, Rank 1, Chicane, PVD, Blank & Jones - od nich sie zaczeło.
Dodam, że nikt mnie nie zaraził tą muzyką. Po prostu słysząc takie kawałki jak Cafe Del Mar, Airwave czy Cream wiedzialem, ze trance jest to czego szukam.
moja przygoda z trancem zaczela sie od rave'u dawno temu.
tak naprawde do takich brzmien "namówiła mnie" plyta scootera - ...and the beats go on, nie mylic z tym co scooter prezentuje teraz pozniej co? vixa, hip hop, dance, poprostu wszystko po calosci, pozniej oczywiscie The Prodzidy pozniej znow vixa, nagle ogolne zafascynowanie trancem i zaangazowanie w 100% tylko nim po od dawien dawna posiadalem sety i numery pvd, swojego czasu mialem wszystko to co znalazlo sie na kazie wpisujac paul van dyk - era internetu i roznych for, forumów, foremek - nigdy niewiem jak to sie odmienia zglebienie sie w tym temacie
na tym forum siedze pol roku i o trancie technice mixowania stylach muzycznych i wogole wogole dowiedzialem sie wiecej jak przez cale dotychczas, zaluje ze tak pozno, bo przez to ze sluchasz trancu krotko bedziesz mieszany z blotem, tak jak ja lecz ja na to leje cieplym mczem jak to sie mowi, zglebiam sie dalej, ucze sie i jeszcze raz ucze, moze cos z tego bedzie a to za sprawa naprawde fantastycznych ludzi na tym forum (wazelina ) tych sympatycznych i mniej sympatycznych, jak ktos kiedys powiedzial
"...śmietanka polskiego Trance'u..."
co sie zgadza oczywiscie nie mowie tu o sobie
pozdrawiam
Kogo jeszcze musze poznać i żyć z nim w zgodzie
z kiki
u mnie to sie zaczelo jakies rok temu konkretnie z muzyka trance przez rEz'a (tak w ogole to dzienx źą ( )) kiedy mi pozyczyl jakas plytke (ja mu ATB pozyczylam) i uslyszalam utwor andain'a - beautiful things (g&d mix) po tym dostalam od niego atrc (AvB remix) no i zaczelo sie.. wczesniej to sluchalam club i troche house'u no i of coz ATB
BYłem bardzo pijany i ktoś na uszy założył mi słuchawki z atb i innymi takimi.
I tak to się zaczęło
moja przygoda z tą muzyka zaczela sie w sumie od niedawna(jakies 1,5 -2 lata temu)...zacząłem sluchac jak wiekszosc cos w stylu cafe, rank 1, randy'ego itp....wczesniej(jakies 4 lata temu) sluchalem cos z clubu, house'u a nawet ciezkie brzmienia techno ale przeszedlem na trance bo odkrylem w nim cos niepowtarzalnego i tak mi do dzis pozostalo, dalej sie uczę i poszerzam wiedzę z tego gatunku...pozdro
no więc juz gdzies to pisałem ja swoją przygode z trancem zaczołem w 98 roku od vivy wtedy w tej telewizji leciały takie rzeczy jak cafe del mar , delerium - silence , paul van dyk , alice deejay oraz inne komercyjne cheesy typu scooter , music instructor ale jakos szybko wszedlem na dobrą drogę i kolo 2000 roku sluchalem juz tylko trance'u , chill outu, nieraz psytrance, choc nieraz zdazyly sie jakeis komercyjne zeczy , kolo 2003 roku zaczolem powoli odkrywac progresywne dzwieki , wakacje 2004 do mojch zainteresowan dochodza brejki wogole od tego czasu jestem juz coraz bardziej otwarty na nowe style duzo reoznej elektorniki przewija sie przez moj dysk od minimali poprzez deepy , electroclash az po ambitniejsze techno
kiki, No to jak musze to Witaj
no witam witam.. a teraz powiedz od kogo sie tak zaraziles,czy moze od kogos z tego forum?
tymon, Jush jestem
JuZ
kiki, No z tego forum a konkretnie od Norci Qmpela z klasy.
Petro, Sorry ale to nawyk Moge pisac normalnie jak chcecie.
hmm.. moja przygoda with Trance jest stosunkowo krótka.. zapoczątkował ją mój brat.. katując mnie tymi rytmami jakieś hmm 3 lata.. tak na powaznie zaczęłam słuchać 1 - 1,5 roku temu.. Następnie na swej drodze spotkałam elemeNta, on również przyczynił się znacznie do tego, że teraz nie widze swiata poza.... Trancem..
Chwała im za to..
Moge pisac normalnie jak chcecie.
bez jaj, jestes tutaj zeby wyrazac swoje opinie i pisz jak chcesz, a nie tak jak ktos chce
no bynajmniej tak mi sie wydaje
Uwazaj na Tymona chlopak latwo sie denerwuje i nie lubi cfaniakow
Eee taaam, bzdury
Mi się Tymka nie udała wyprowadzić z równowagi (jak narazie ), a talent do tego mam, więc trzeba powiedzieć, że Tym ma stalowe nerwy
jezeli chodzi o trance to u mnie niekonczaca sie historia wystartowala w 97 roku pewnego dnia od dwoch numerkow
astral projection - dancing galaxy oraz cosmosis - moonshine. to byly numery po ktorych przesluchaniu od razu stwierdzilem, ze ta muzyka ma wymiar ktorego nie czuje i przede wszystkim nie slyszy wiekszosc ludzi.. 
[ Dodano: 2005-10-03, 22:40 ]
i faktyczne, majac sluchawki na uszach, skaczac i wykrecajac swoje cialo we wszystkie mozliwe strony, czulem sie akbym tanczyl z cala galaktyka polaczony w jednym ciele ktorego nic nie ogranicza...
U mnie przygoda zaczela sie jakies hm...z 5lat temu kiedy uslyszalem na jakiejs kasecie Airscape - Esperanza !! Po prostu przechodzily po mnie ciaryy jak tego sluchalem i juz wiedzialem ze to jest muzyka , ktora bedzie mnie krecic do konca moich dni i jeszcze jeden dzien dluzej
Z Kolei u mnie historia zaczela sie bardzo dawno tak dawno ze nie potrafie okreslic nawet roku:) moj straszy 8 lat brat katowal mnie roznymi odmianami techno podobnych badziewi juz na poczatq lat 90 a przygoda zaczela sie od przesluchania utworq Westbama - Celebration Generation w polowie lat 90 do dzis nie moge przezyc bez chocby 1 nuty dziennie jakiegos trensowego utworu
wAsYl Ciebie to juz dawno na forum nie widzialam
ja mam zas o 8 lat mlodsza siostre,i ja wciagam w moja muzyke,wiec i moze zrobie z niej to co Twoj brat z Ciebie zrobil tak samo jak Ty - dzien bez jakiejs dobrej nutki to dzien stracony
Moja przygoda z transem zaczela sie od industrial/EBMow.
Nigdy nie sluchalem
pzdr
Moja przygoda z transem zaczela sie od industrial/EBMow.
Nigdy nie sluchalem
pzdr
I to Ci się chwali. Sie wie, nie?
Moja przygoda z trance zaczęła się tak dawno temu, że najstarsi DJe tego nie pamiętają . A na poważnie - swego czasu pogrywałem na PSXie i w 2000 roku w moje łapy tafiła gra Wip3out (do dzisiaj jestem fanem tej serii). W niej po raz pierwszy zetknąłem się z tym gatunkiem muzyki za sprawą wałka Sasha "Xpander". Potem miałem dość długą przerwę, w trakcie której poznawałem historię rozwoju muzyki elektronicznej (słuchałem niemal wszystkiego - od The Prodigy przez Fluke, Orbital, Hybrid, Underworld i Photek). Moja podróż przez historię zatoczyła jednak ostatnio pełne koło i wróciłem do trance (co nie znaczy, że inne gatunki muzyczne już dla mnie nie istnieją - co to to nie).
Moja przygoda z transem zaczela sie od industrial/EBMow.
Nigdy nie sluchalem
pzdr
I to Ci się chwali. Sie wie, nie?
Proste. Cialko tez mam
wAsYl Ciebie to juz dawno na forum nie widzialam
ja mam zas o 8 lat mlodsza siostre,i ja wciagam w moja muzyke,wiec i moze zrobie z niej to co Twoj brat z Ciebie zrobil tak samo jak Ty - dzien bez jakiejs dobrej nutki to dzien stracony
Oby pozniej nie bylo na odwrot teraz to ja jego katuje a on sie meczy bo jest po robocie wraca po 23 a ja chce mu zapuscic nowy utwor
nie nie ona nie ma chance za 8 lat ona to bedzie pisala ze 8 lat temu jej 8 lat starsza siostra (czyt. JA) ja zarazila ta muzyka.. ach,... to beda czasy...
Moja przygoda z transem zaczela sie od industrial/EBMow.
Nigdy nie sluchalem
pzdr
I to Ci się chwali. Sie wie, nie?
Proste. Cialko tez mam
to text z parodii "07 zgłoś się" o ile pamiętam
nie nie ona nie ma chance za 8 lat ona to bedzie pisala ze 8 lat temu jej 8 lat starsza siostra (czyt. JA) ja zarazila ta muzyka.. ach,... to beda czasy...
niezmuszaj siostry na siłe bo znienawidzi ta muzykę , sluchaj normlanie muzy w domu to ona powinna tez sie keidys zainteresowac , delikatnie podsuwaj jakeis plytki itp z czasem zalapie
ja swojego 7 lat mlodszego brata zaraziłem muzyką i jakos specjalnie go niezmuszałem poprostu jak ja sluchalem muzy to on tez to słuchał no i podłapał
pozdro dla Grzesia
niezmuszaj siostry na siłe bo znienawidzi ta muzykę , sluchaj normlanie muzy w domu to ona powinna tez sie keidys zainteresowac , delikatnie podsuwaj jakeis plytki itp z czasem zalapie
oj przeciez nie zmuszam...ona sama to chce.. nie boj sie az taka wredna siostra to ja nie jestem
jest taka sytuacja:
siedzimy w samochodzie z rodzicami,ja daje plytke z moja muza mama od razu wylacza a julia (moja sis) krzyczy do mamy:
-maaaamo!! zostaw nooo.. ja chce sluchac to co Magda ma a nie jakies glupie Garou z radia...
moja krew
Jesli muzyka jest dobra to nie trzeba nikogo zmuszac. Mnie szwagier jakies 2 lata temu zaraził tak tiesto'em i wszystkim co jest z nim związane. A teraz sam sie zarazilem trance'em. Wiec wystarczy to poczuc i jest <ok>
hehe wszyscy zarazaja mlodsze rodzenstwo, ja swoja starsza siostre przestawiłam na trance, szwagra a teraz zaczynam zbawcza misje nawracania ludziuF nowej społecznosci - mojej nowej klasy hehe. Ale wiadomo, nic na siłe, papugowanie tez nie zawsze znaczy ze sie komus ta muzyka podoba, czasem to jest tylko tak, ze zaczynajac słuchac odmienej muzyki niz wszyscy ktos chce sie tylko wybic, a wcale tej muzyki nie czuje człowiek sam musi odnalezc swoja muzyke, mozna mu tylko w tym pomagac, a który rodzaj wybierze - kwestia charakteru i gustu a jak wiadomo, o gustach sie nie dyskutuje
pozdrawiam
Nora, Ja ci cos kiedys zrobie z tym nawracaniem Teraz to jush nic innego nie słucham ALe chwała ci za to
Mnie nikt nie wkręcił, poporstu szukałem coraz to ambitniejszych gatunków, bo w latach młodości się słuchało byle czego :!: Teraz już mam dobry trop i nigdy go nie zgubie. Co do zarażania innych to tak jak napisał Domin, nic na siłe. Ta muzyka ma taką siłę oddziaływania, że potrafi nawet najbardziej zagorzałego anty-fana przestawić na właściwy tor. Tak, więc przekonwywać nie polecam a jedynie słuchać i słuchać, aż w końcu ktoś się złowi na jedną z melodii.
Nie pamietam tego az tak dokladnie... ale byl to proces "postepujacy" a jednym z pierwszych kawalkow w ktorych sie zakochalem byl Sunspot i (nie znam tytulu) Free Spirit? (tak spiewa kobieta) do dzis sa to moje jedne z najlepych kawalkow, prawdziwy old school . Miedzy czasie, zanim juz zupelnie ogarnela mnie trancemania obilem sie o muzyke klubowa (lata 1999-2002?) no i ogolnie dance'owa... Obecnie na sam sluch tego typu gatunkow mnie muli, nie wiem czemu ale stalem sie strasznie nie tolerancyjny pod tym wzgledem . Trance - wszelkie odmiany, Progs nic pozatym na mojej playliscie nie ma prawa miec miejsca .
Pozdro.
Pameitam jak rodzice kupili nowa wieze i mieli pozyczona plytke z zielono-zolta okladka i ciekawym napisem TRANCE ( ja jak kazde dziecko lubilem kororowe plyty). Przez pewien czas siadalem przy wiezy i puszczalem sobie pioseneczki. Chociaz malo zainteresowany niektorymi to i tak mi sie podobalo i puszczlaem w kolko macieja remix X-Files Theme. Pozniej byl dlugi okres gdzie sie sluchalo tego i owego az w pewnym czasie kolega z sieci poprosil o backup muzy techno/trance. No i tak zbackupowalem przesluchalem i nawet spodobaly mi sie typowe cheesy Sylvery. Nastepnie byl wyjazd na Love Parade 2003 jako turysta i juz powoli wchodzilem w krag wtajemniczonych....
Plytke ową posiadam do dzis juz daje trackliste tego antyku :
Hydro - Come With Me
Oxygen - Oxygene
The Age Of Love - The age Of love
Dj Dado - X Files (dv8 deviant mix)
G-String - Move
C.O.M.A. - Peace of Trance
Space Blaster - Magic Fly
Karma - Ganesha
Gravity One - Pyramids of Giza
Kaltenbrunner - Tribal Steps
The Dome - A walk into the clouds
Dj Space Case - Easy Vibes
Roland Brant - Moon's waterfalls (progressive version)
Emmanuel - Midnight x-press
West Coast Conn - Want U
Solar Eclipse - Jazzy vibes
Beyond Reality - Mind Runner
Inner Void - Memorie 2
Acidphase iii - Innocence
Formic Acid - Trance Dreams
Discovery - Air Trippin
Hehe To tak jak ja ja już nawróciłem sporo ludzi nie wszyscy jednak dają się przekonać Tak wogóle to Trancu słuchaM już dawno a zaczęło się chyba od Tiesto i jego płyty In My Memory ,zresztą uważam ją za najlepszą z jego płyt .Teraz dzięki netowi znam już tyle kawałków że brakuje mi miejsc na dysku
Pozdro For All
Teraz dzięki netowi znam już tyle kawałków że brakuje mi miejsc na dysku
U mnie własnie posiadanie netu umożliwiło szerszy pogląd i zainteresowanie Tą muzyką .
Za małolata jarałem sie Michaelem Jacksonem i innymi tego typu produkcjami.Potem w okresie buntu 10-14 lat podobnie jak paru innych forumowiczów słuchałem punk rocka , rocka , heavy metaly i pochodnych od tych gatunków. Czasowo nawet posłuchiwałem death metalu . Potem poznałem dosyć takie imprezowe towarzystwo i zacząłem słuchać różnych euro dancowych plumkań. Przy czym musze zaznaczyć iż nigdy nie pałałem sie wixą :!: :!:. Widocznie od małego siedziały we mnie trancowe brzmienia i czekały aż będą mogły sie pojawić w dogodnym momencie . Potem własnie posiadłem net no i co jakiś czas sciagałem rózne składanki typu Tunnel Trance Force itp. Przy czym z tego co patrze z dzisiejszej perspektywy słuchałem głównie tych - jakby to można było ująć - lepszych produkcji typu Talla 2XCL , Tiesto , Airscape, ATB które w mocno skróconych wersjach znajdowały sie na tych cedekach.Do dzisiaj jeszcze do końca nie opusciłem tych klimatów zwłaszcza na róznych imprezach( niestety w sumie osobiscie nie znam żadnej osoby która by słuchała tak jak ja dobrych kawałków coby puszczac je na imprezach , chociaż juz podrzucam takiemu jednemu kumplowi coraz to bardziej lepsze brzmienia ) a i w domu nieraz zapuszcze sobie ulubioną płytke z tamtych czasów czyli Dj Dean - Protect Your Years No ale ze człowiek nie lubi próżni i wszystkim sie interesuje chciałem poznawać coraz to ambitniejsze i lepsze produkcje i tak doszedłem to obecnego stanu.Słuchania naprawde dobrych trancowych wałków . Obecnie przymierzam sie do ataku( pierwszy krok wykonany) na progressivy ale to juz chyba opowieść nie na to forum.
A no i bym jeszcze zapomniał dodać . Głównym motorem napędowym mojej obecnie ukochanej muzyki byl secisz Paul Van Dyk Live@Mayday 2003 :w00t: . Do dzisiaj katuje nim sąsiadów.
Za tego Paul Van Dyke gnomus Cie zabije
Kto nie slucha(ł) Goa ten nie wie co to TRANCE
haha w sumie coś w tym jest
Za tego Paul Van Dyke gnomus Cie zabije
Już poprawione bo nie chce być zabity. Licze na przebaczenie
Kto nie slucha(ł) Goa ten nie wie co to TRANCE
słuchałam, ale bardzo krótko (nie przekonuje mnie ten styl tak do końca). Jednak pozostaje przy ukochanym uplifting'u
Kto nie slucha(ł) Goa ten nie wie co to TRANCE
słuchałam, ale bardzo krótko (nie przekonuje mnie ten styl tak do końca). Jednak pozostaje przy ukochanym uplifting'u
A czego sluchalas w tym stylu?
Kto nie slucha(ł) Goa ten nie wie co to TRANCE
słuchałam, ale bardzo krótko (nie przekonuje mnie ten styl tak do końca). Jednak pozostaje przy ukochanym uplifting'u
A czego sluchalas w tym stylu?
użyłam takiego sformułowania, bo chyba bardziej byłoby nieodpowiednie napisanie "gatunek". Z Goa "spotkałam" się w jednym z programów na plancecie fm, o ile pamiętam to był "techno terror" z tymże właśnie godzinka ów programu była poświęcona "goa". Póżniej wpadły mi w łapki parę utworków (niestety nie pamiętam wyk.), ale po prostu ta muza nie do końca mi odpowiadała,i po jakimś czasie te mp3 znalazły sie w koszu. Dla mnie jest to muza na jakaś godzinkę góra dwie a później mnie to "męczy".
Uwielbiam kiedy "męczy" mnie goa .
Kto nie slucha(ł) Goa ten nie wie co to TRANCE
ja nawet nagralem set na bm w tych klimatach ale jakos sie nie odwazyles skomentowac nawet jak ci linka dalem
Uwielbiam kiedy "męczy" mnie goa .
true true
ja na dobra sprawe zaczalem sie interesowac tym gatunkiem jak bylem w liceum... dzis gdy patrze na to co sluchalem na poczatku to az nie wiem czy sie smiac czy plakac pierwsze kawalki byly typowo vixiarskie ale wtedy jarałem sie tym na maxa do czasu gdy moj kolega sklecił w Cool'u swojego mixa... pojawily sie tam takie kawalki jak Marco V - Godd czy BK - Revolution, i wtedy juz zainteresowalem sie tym gatunkiem nieco bardziej, choc nie mialem wtedy netu to czasem udalo sie posluchac cos dobrego u ziomka. Gdy w koncu jakis rok temu zalozylem sobie stałke to w koncu moglem sobie zapchac dysk transowymi produkcjami i odbic sobie te pare lat abstynencji spowodowanej brakiem netu obecnie odbywam podróze po roznych podgatunkach muzyki trance, narazie zatrzymałem sie na GOA i chyba wlasnie ten podgatunek mi najbardziej "leży" dzieki GOA zaczalem tez sympatyzowac z ACID-ami
A ja powiem bez sciemy, ze zaczalem od wixy i manieczek, ale w dosc szybkim tempie sie nawrocilem... A zaczalem sluchac konkretnie trance przez glupi dzwonek polifoniczny z telefonu siemens o takiej nazwie, bo kiedys znalem pojecie "techno", dopiero pozniej zaczalem sie tym interesowac...
Witam wszystkich ! Jako że jest to mój pierwszy post na tym forum, postanowiłem że umieszcze go właśnie w tym topicu.
Troszke wstyd się przyznać przed takimi wyjadaczami jak Wy , ale moja przygoda z muzyką trance zaczęła się dokładnie 7 miesięcy temu [!]. Jestem więc dopiero świeżo upieczonym , raczkującym trancemaniac'iem. No cóż , kiedyś musiał nastąpić ten przełom . Żałuje tylko że nastąpił tak późno . Ale do rzeczy ...
Wszystko zaczeło się na szkolnej wycieczce , a konkretnie w autokarze wiozącym nas do sejmu na ulicę wiejską w W-wie . Kumpel pożyczył mi płytke ATB - 'addicted to music'. Powiedziałem że nie zaszkodzi przesłuchać i odpaliłem CD. Słuchając takich nutek jak 'in love with the dj' , 'gentle melody' , 'sunset girl' czy 'I will not forget' byłem pewny że to są dźwięki których od dawna szukałem , przy których przenosze sie w troszke inny wymiar odrywając się od rzeczywistości. Tego uczucia poprostu nigdy nie zapomne . Po przyjeździe od razu w necie zacząłem szukac info o ATB idt. Przez przypadek wpadłem na link do 'Shivers' AvB. Ten kawałek poprostu mnie rozłożył. Jeszcze mocniej zaszczepił we mnie fascynacje muzyką trance. Kumpel polecił mi sety PvD. Później sam zacząłem szukać i dotarłem do Thrilseekers , Ferry Corsten , Tiesto , Randy Katana , Above & Beyond , Kyau vs Albert , Paul Oakenfold , Rank 1 , Ridgewalkers , Woody Van Eyden , Alex MORPH itd. Do dziś w tym siedze i nie mam zamiaru opuszczać świata trance'u. Pokochałem tą muze i obecnie nie ma dnia bez secików i singlow artystów tych wymienionych wyżej i nie tylko. Zdaje sobie sprawę jak bardzo mało znam trance i jak wiele jeszcze wiedzy na ten temat do pochłonięcia. Z czasem jednak nadrobie zaległości. Wierze że Wy jak i miłośc do tej muzyki mi w tym pomoże.
Pozdrawiam
Troszke wstyd się przyznać przed takimi wyjadaczami jak Wy , ale moja przygoda z muzyką trance zaczęła się dokładnie 7 miesięcy temu [!]
Czemu wstyd ?? Jaki tam wstyd
Witamy
Własnie nie ważne kiedy , ważne że sie zaczęła :!: Badaj starsze numery , śledź nadchodzące wydawnictwa i na pewno znajdziesz wiele pasujących Ci produkcji .
Własnie nie ważne kiedy , ważne że sie zaczęła :!: Badaj starsze numery , śledź nadchodzące wydawnictwa i na pewno znajdziesz wiele pasujących Ci produkcji .
THX za wskazówki . Tak też właśnie zamierzam czynić
hehehe a wszystko zaczelo sie od ATB
ja tez az tak dlugo nie siedze w tej muzyce,ale tutaj sie duuzo nauczylam i bynajmniej juz nie jestem AZ tak zacofana z nowymi nutkami! witam i pozdrawiam wallenrodzie
ps. skad ten nick? romantycznosc sie klania..?
hmm moja przygoda z muzyka trance...u mnie wszystko zaczelo sie od PVD i jego For An Angel...nie pamietam ktory to bylo dokladnie rok - ale chyba 1999...potem byly takie killery jak System F - Out Of Blue...i wiele innych ktorych akurat nie pamietam a mogl bym dlugo wymieniac...pamietam ze kupilem taka fajna skladanke z imprezy MTV IBIZA 99 miala 2 cd na jednym byl sklad housowy na drugim transowy...ale wtedy ta muza dawala rade niesamowicie - przez cala szkole ta wlasnie skladanka byla grana na wszystkich imprezach w technikum do maxymalnego znudzenia ehh piekne czasy...wtedy tez zaczolem prowadzic pierwsze imprezy(nie liczac dyskotek w podstawowce )kupilem moj pierwszy mikser - Omnitronica ...wtedy jeszcze gralem mieszanke House i Trance a mixowalem z kompa i CDka klocka maxymalnie dawalem ciala ale ludzie i tak zawsze szaleli ...i tak wlasnie to sie wszystko zaczelo u mnie...potem dlugo bylem tylko "sluchaczem" az w koncu zebralem sie w sobie - pol roku wyrzeczen i kupilem sobie swoj wlasny sprzet i pierwsze 20 vinyli...i zaczelo sie...i nadal trwa
Moja przygoda z trancem zaczęłą się od tego jak przejechał mnie pociąg. Wtedy zrozumiałam, że trance to jest to co wiewiórki lubią najbardziej
P.S. Ja już nic nie piszę, bo od kilku dni mi bije (to chyba przez to, że mam świadomość iż niebawem wkońcu psytrance znów zawita do Krakowa)
ok 2002 stwierdziłęm że przyda mi się coś na odpoczynek pomiędzy Liebingiem i Arkusami
Moja przygoda z tą muzyką rozpoczęła się w roku 99 od kawałka ATB - 9.p.m (Till I Come), niepamietam już nawet skąd ale wpadła mi w ręce kaseta z tym nagraniem, które mną zawładneło Później było Miss Jane - Its A Dine Day (ATB Club Mix)...Później przyszedł czas na płytke Movin Melodies, o której istnieniu nie wiedziałem, ale przypadkiem u kumpla ją usłyszałem, i musiała być moja następnie Two Worlds, Dedicated itd... no i tak to się zaczęło...właśnie od Andre, który kiedyś tworzył dużo ambitniejszą muzyke, a dziś...no właśnie chyba większość wie, więc nie ma co mówić Swego czasu uwielbiałem Blanków, i ich płyte Nightclubbing czy Substance, ehh to były czasy...a dziś? dziś nie mam swojego guru muzycznego, choć przyznam szczerze, że najbliżej do niego jest Markusowi Pozdrawiam
Moja kolej:
Hmm przygode w ogole z muzyka elektroniczna rozpoczelam w roku 1994 wraz z pojawieniem sie Marushy, pozniej sluchalo sie Kosmonovy i takich tam brzdekalek tamtych czasow. Haha mam jeszcze na video moja swietna kolekcje clipow - np. Tank - Can U Feel The Base czy tez Dance 2 Trance - Power Of American Natives Przygoda z trance na dobre rozpoczela sie w 1999 roku wraz z "After Love" Blank & Jones, od tego momentu bylam fanatyczka Blankow Po drodze zahaczylam o PvD no i tak ziarnko do ziarnka az uzbierala sie niezla trance-miarka Szczerze mowiac teraz nie wyobrazam sobie zycia bez tej muzyki
Moja przygoda z trancem zaczela sie tak!!!!! Pewnego wiosennego dnia siostra mojej kochanej byłej niestety dziewczyny agaty przytaszczyła do domu płytke Tiesto - "Just Be". W tym czasie nie byłem zdecydowanie skierowany ku jednemu gatunkowi muzyki. A jakiś czas wcześniej byłem zagorzałym metalowcem:] Wiecie... Metallica, Slipknot "wrrrwrrraaaaaa wrrryyyyy" do mikrofonu i te sprawy:]
Ale wracając do płytki Just Be:). Płytka sie zawieruszyła i trafiła w moje diabelskie raćzki:) Pewnego nudnego wieczorka przeszłuchałem albumik i uszom nie wierzyłem:) następnego dnia moje łącze internetowe było aż czerwone z ilości pobieranych albumów, remixow, setów, i teledysków Tiesto:) i się zaczeło:] powoli sie poznalo innych wykonawcow gatunku:) Pozniej zarejestrowalem sie w populranym serwisie poswieconym tej muzie, i tam jeszcze wiecej sie dowiedzialem:] Jak sie dowiedzialem że Tiesto gra we Wrocłwiu to dosłownie w ciągu kilku minut zamówiłem bilety:):):)
No i tak apropos, Ma Master of The Dark Side of The Trance:] Kiki poznałem na ostaniej imprezie sylwestrowej:) Dziś do mnie napisała że chce zdjęciami się wymienić;) no i tak się gadaka zaczeła przez gg, i tu sie okazuje że Kiki to chodząca Kobieta -
trance:] Dzięki niej jestem tutaj:) i mam nadzieje że będę z wami na Creamfields!!! Kiki pozdro!!! :*:*:* KIKI
A widzisz Mervik Trance moze dopasc w kazdym momencie - zainfekuje twoj sluch i juz nie ma odwrotu - nawet jesli chodzi o nie dajacych sie nawrocic "metalowcow" Na Creamfields obowiazkowo FMT Community przybedzie
Po tym co przeczytałem na ostatnich dwóch stronach, mogę napisać, że w tym temacie mam trochę wspólnego z Kiki, trochę z Arcane, trochę z Wallenrodem, trochę z Mervik'iem. Dlaczego : Poczytajcie
Przez długi okres (mniej więcej - 7-8 klasa podstawówki - 4 klasa liceum) mojego życia słuchałem polskiego hh. Szmat czasu. Udzielałem się na forach, ściągałem gigabajty muzyki (po dzień dzisiejszy na dysku leży spora kolekcja sam nie wiem po co choć do Grammatik'a często wracam :!: To od niego zaczęła się przygoda z tamtym rodzajem muzyki :!: ale to tak BTW ), kupowałem oryginalne płyty. Krótko mówiąc - nieźle się tym jarałem
Coś około 2 - 3 klasy liceum na dysku pojawił się (nie wiem nawet skąd ) szeroko pojęty folder "House" Przewijała się tam muzyka Blank & Jones (The Nightfly czy Cream już wtedy bardzo mnie zauroczyły :!:), Da Hool (i jego Wankers On Duty :!:), Chicane (Saltwater :!: Jak się później okazało - kawałek - klasyk :!:), Sasha (Expander :!: Co to jest za kawałek ). Wszystko to jednak w bardzo szczątkowych ilościach, pojedynczych kawałkach, bo wtedy jeszcze mnie to wszystko tak bardzo nie kręciło. Następnie natknąłem się na ATB. I chyba wtedy to wszystko się zaczęło. Ściągnąłem jego całą dyskografię - wszystkie Jego albumy, które do wtedy wyszły, w jednym pliku, ponad 1GB Zarejestrowałem się na Jego nieoficjalnym polskim forum (do tej pory Kiki czynnie tam się udziela ), przez co dane mi było poszerzać swoje horyzonty muzyczne jeszcze bardziej. Dzięki temu, na zeszłoroczne wakacje w UK jechałem już z całkiem pokaźną kolekcją płyt dvd z mp3: Armin, Tiesto, Markus czy Above & Beyond oraz jeszcze kilka nazw/nazwisk/ksyw. Jednak to chyba dopiero tutaj zobaczyłem jak szeroki jest to temat Nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie ogarnąć to wszystko Chyba mi życia nie starczy
Jedno jest pewne - za nic w świecie nie zmienię już moich upodobań muzycznych Ta muzyka jest szczęściem, którego było dane mi zaznać i z którym już na pewno nie rozstanę się :!: :!: :!:
PS Jeśli ktoś dalej nie rozgryzł podobieństw z w/w osobami, to proszę:
Kiki, Arcane i Wallenrod - bo początki z ATB,
Wallenrod - bo też jeszcze wiedzą nie grzeszę, też stosunkowo od nie dawna w tym siedzę,
Mervik - bo zmieniłem, o 180 stopni, styl słuchanej przeze mnie muzyki.
Ahhhh...
Poczatki to fajna sprawa.. szał odkrywania nowych dzwiekow.. wzruszenia.. a potem coraz wiecej kupy.. i frustracje.. i "to co bylo kiedys"..
eehhh...
Dlatego też w związku z małym trancowym przesytem wchodze w inne gatunki jak electro , progresive house itp .
Dlatego też w związku z małym trancowym przesytem wchodze w inne gatunki jak electro , progresive house itp .
Twoja (moja i pewnie nasza) historia znow zatoczyt w tym przypadku kolo. Nic nie denerwuje mnie jak gloszenie ze, "trance umiera'' za przeproszeniem go` prawda, mimo ze nie jestem jakis wybitnym znawca gatunku i slucham tej muzyki nie spelna 2 lata, to jestem zdania ze NIE UMIERA a ewolouje! - zmienia sie. Nie umiera i nie umrze, zmieni sie, za rok za dwa, bedzie wygladal inaczej, za 5 lat wroci old sql i tak w kolko. Nie umarl i nie umrze; jazz umarl? blues umarl? a moze ktos powie ze umrze? Nie umrze.
Jedno jest pewne - za nic w świecie nie zmienię już moich upodobań muzycznych
Z tym to nigdy nie wiadomo jak będzie. Jak słuchałeś rapu to też zapewne mówiłeś w podobny sposób. Tak myślę, bo ja też tak mówiłem. Słuchałem rapu i wierzyłem w to, że jak będę miał 50 lat to będę słuchał WWO A teraz (czyli jakies 3,5 roku) jak widać mam troszku inne gusta muzyczne. Gusta elektroniczne
W sumie ciezko mi jednoznacznie stwierdzic kiedy zaczela sie moja przygoda z trance'em ale od zawsze jak pamietam podobaly mi sie melodyjne kawalki. Kiedys kiedy jeszcze nie mialem dostepu do netu i jak jeszcze nie mialem komputera to jedyny dostep do jakiejkolwiek muzyki to byly programy muzyczne w tv viva, mtv , mtv2 pop. Pozniej kiedy juz mialem komputer zaczelo sie gromadzenie muzyki (jeszcze byl brak dostepu do neta) wiec zazwyczaj muzyke jaka mialem to mialem od kumpli. Pamietam ze na poczatku to bylo i ATB pierwsze jego kawalki i tez Klubbingman no az ciezko mi sobie przypomniec , wiem ze tez jeszcze Dj's @ work sluchalem , lovestern galaktika project i inne takie. Pozniej przyszedl czas fascynacji kawalkami Master Blaster nastepnie ogarnela mnie moda na sluchanie hip hopu. Wtedy juz mialem internet ale jeszcze tak nie sciagalem muzy bo za bardzo nie bylem obcykany w tym wszystkim. Tak na powaznie to wszystko sie zaczelo jak kumple po raz pierwszy zabrali mnie do klubu (klub Blue koło Płocka). Było to w lany poniedzialek 2004. Trafilem wtedy na Aliena (az wstyd teraz mowic). Wtedy pamietam ze spodobala mi sie jego muza i to byl w pewnym sensie przelom dla mnie gdyz odstawilem calkowicie hip hop na bok. Zachwyt Alienem trwal krotko (na szczescie zrozumialem swoj blad ) i przyszla kolejna impreza. Tym razem byl to CJ Stone (1 V 2004). Bardzo mi sie spodobalo to co on zaprezentowal i od tamtej pory zaczalem sie zaglebiac bardziej w ta muzyke. Spory wplyw mial na mnie Sunrise With Ekwador 2004 wtedy tak naprawde poczulem moc muzyki trance cale jej piekno wtedy po raz pierwszy i tak na powaznie zakochalem sie w trance'ie a kawalek Sosei (Johan Gielen Remix) do dzis jest dla mnie kawalkiem cudownym i niezwyklym pod kazdym wzgledem. I zaczelo sie gromadzenie setow z sunrise. Pozniej kolezanka z Toronto polecila mi kawalki van Buurena. Na efekt nie trzeba bylo dlugo czekac - Lotnik zakochal sie w jego muzyce :taniec: Zaczalem sciagac jego wszelkie mozliwe kawalki i remixy. Raz dostalem od kumpla set Ferego Corstena z TE 2004. I byl tam kawalek BT - The Force Of Gravity (Ferry Corsten Remake). Wtedy to poraz pierwszy polecialy mi lzy. Kawalek tak mi sie spodobal. Sluchajac towarzyszyly mi niesamowite emocje ciarki na calym ciele to bylo cos niesamowitego. Pozniej byly imprezy jeszcze w Blue z takimi djami jak E-Craig , Randy Katana i Nenes. Wczesniej jeszcze bardzo zafascynowal mnie Johan Gielen i jego cudowny set z Manhattanu pozniej kiedy zobaczylem na filmiku z TE 2002 jakie stworzyl przedstawienie muzyka trance owladnela mna jeszcze bardziej. Nastepnie wakacje 2005 i niezapomniany wystep Gielena na Sunrise (czulem jak muzyka mnie unosi jak plyne chcialo sie krzyknac kocham tą muzyke jestem w niebie :!: ) Ale tak na dobre na 100% trance w calosci pochlonal mnie jakies 2 miesiace temu kiedy to odlozylem rowniez na bok house poswiecajac sie w calosci ukochanym trance'owym dzwiekom. Zakochalem sie w spokojniejszym trance'ie, trance'ie przy ktorym moge zamknac oczy wyciszyc sie wylaczyc na chwile zapomniec o problemach - wtedy istnieje tylko ta muzyka i ja i nic wiecej w tym momencie mnie nie interesuje. Wielokrotnie sluchajac roznych kawalkow mam ciarki na calym ciele czasem mam takie silne emocje ze mnie trzesie i czesto tez lzy. Do dzis od okolo 2 miesiecy moim numerem jeden jest Ferry Corsten - Fire (Flashover Remix) - sluchajac tego praktycznie za kazdym razem moje oczy sa zaszklone. Pamietam tez pierwsze lzy w klubie przy kawalkach Aquarius i Viframa - Cristalle (Katana's Intro Mix). Tak wygladala cala ta moja droga do chwili obecnej. Jestem niesamowicie szczesliwy ze taka cudowna muzyka, jaką jest trance na trwale owladnela moim sercem. Jest to najpiekniejsza muzyka na swiecie i nie zmienie na ten temat nigdy zdania. Muzyka Trance Jest Esencją Mojego Życia uff to chyba by bylo na tyle pozdrawiam
Jedno jest pewne - za nic w świecie nie zmienię już moich upodobań muzycznych
Z tym to nigdy nie wiadomo jak będzie. Jak słuchałeś rapu to też zapewne mówiłeś w podobny sposób. Tak myślę, bo ja też tak mówiłem. Słuchałem rapu i wierzyłem w to, że jak będę miał 50 lat to będę słuchał WWO A teraz (czyli jakies 3,5 roku) jak widać mam troszku inne gusta muzyczne. Gusta elektroniczne
Ja jestem pewny ze raczej moja gusta sie nie zmienia . Jedynie moga podazac za ewolucja tego czego slucham obecnie. Jakis czas temu sluchalem tylko trance, potem zakochalem sie w progressive, ostatnio coraz czesciej zaczynaja podobac mi sie nutki hausowe (bron Boze z wokalem...) no i mysle ze wlasnie te 3 gatunki pozostana ze mna na dlugo .
Do techow, psy chyba jednak sie nie przekonam... chociaz kto wie.
Pozdro
Dlatego też w związku z małym trancowym przesytem wchodze w inne gatunki jak electro , progresive house itp .
jak każdy, który poszukuje czegoś nowego, unikalnego w muzyce elektronicznej
Twoja (moja i pewnie nasza) historia znow zatoczyt w tym przypadku kolo. Nic nie denerwuje mnie jak gloszenie ze, "trance umiera'' za przeproszeniem go` prawda, mimo ze nie jestem jakis wybitnym znawca gatunku i slucham tej muzyki nie spelna 2 lata, to jestem zdania ze NIE UMIERA a ewolouje! - zmienia sie.
ludzie, którzy twierdzą, że trance umiera są osobami, które siedzą w temacie takiej muzyki nie od dzisiaj czy paru dni, są to osoby, które takiej muzyki słychają od wielu lat....jestem jedną z takich osób i niestety ale słuchając co tydzień ASOT coraz trudniejsze jest dla mnie znalezienie czegoś interesującego...
Nie umiera i nie umrze, zmieni sie, za rok za dwa, bedzie wygladal inaczej....
progressive - postępowy
....za 5 lat wroci old sql i tak w kolko. Nie umarl i nie umrze; jazz umarl? blues umarl? a moze ktos powie ze umrze? Nie umrze.
sql ??? nie....o bazach danych nie będziemy dyskutować mam dość w szkole na ten temat
nie można powiedzieć, że jakaś muzyka umrze, chodzi o to, że niektórym się to przejada, jest nudne, monotonna itd. a dla niektórych to nowinka tak jak np. ASOT, niektórzy tego słuchali jak inni jeszcze nie wiedzieli co to jest TRANCE
To ze cos sie komus nudzi i wydaje sie mu monotonne to jego problem, nie wiem co ma to wspolnego z "umieranie" gatunku. Moze to nie umieranie a wlasnie to o czym piszesz "ewolucja" i moze dlatego juz Ci ASOTy sie nie podobaja?
Mi tez juz coraz mniej...
Pozdro
/old sql - mialem na mysli stara sszkole co za tym idzie powrot do korzeni trancu.
jak każdy, który poszukuje czegoś nowego, unikalnego w muzyce elektronicznej
Ja ogólnie jestem otwarty na wszelkie gatunki muzyczne które potrafią mocno zaciekawić słuchacza. Nie lubie tylko amerykańskiego rapu i nu-metalu No i jeszcze ogólnie rzecz biorąć pop mi nie wchodzi
To ze cos sie komus nudzi i wydaje sie mu monotonne to jego problem, nie wiem co ma to wspolnego z "umieranie" gatunku. Moze to nie umieranie a wlasnie to o czym piszesz "ewolucja" i moze dlatego juz Ci ASOTy sie nie podobaja?
Mi tez juz coraz mniej...
Pozdro
/old sql - mialem na mysli stara sszkole co za tym idzie powrot do korzeni trancu.
chodziło mi o to,że ludzie, którzy twierdzą, że trance umiera to osoby, którym trance się przejadł i nie znajdują w tym gatunku nic nowego, interesującego, dlatego tak twierdzą
z tym old sql to just a joke....wiem o co Ci chodziło...bawi mnie sposób w jaki niektórzy piszą teraz szkoła
To ze cos sie komus nudzi i wydaje sie mu monotonne to jego problem, nie wiem co ma to wspolnego z "umieranie" gatunku. Moze to nie umieranie a wlasnie to o czym piszesz "ewolucja" i moze dlatego juz Ci ASOTy sie nie podobaja?
Mi tez juz coraz mniej...
Pozdro
/old sql - mialem na mysli stara sszkole co za tym idzie powrot do korzeni trancu.
chodziło mi o to,że ludzie, którzy twierdzą, że trance umiera to osoby, którym trance się przejadł i nie znajdują w tym gatunku nic nowego, interesującego, dlatego tak twierdzą
z tym old sql to just a joke....wiem o co Ci chodziło...bawi mnie sposób w jaki niektórzy piszą teraz szkoła
No tak, w sumie mam podobne zdanie, troche Cie nie zrozumialem na poczatku widocznie.
Wracaja jeszcze do Twojego ostatniego posta. Wysune swoja pewnie smieszna dla niektorych teorie . Otoz w wielu przypadkach (z calym szacunkiem dla prawziwych old sql`owcow) malkontenctwo (ktore ostatnio tak szeroko sie przedstawia na naszym forum) ma moim zdaniem podloze w tym, ze tym "wiekowym" fanom trancu nie dostarcza on juz takiej energii jak kiedys, a formulke "trance umiera" dopisuja zapewne na wyrost i WBREW sobie(?), co chca przez to przekazac - nie wiem i szczerze mnie to nie obchodzi. Nie raz na tym forum juz przedstawialem swoje poglady na ten i podobne tematy i dyskusja i tak sprowadziala sie do niczego, wiec i tym razem sobie odpuszcze. Poczekajcie, moze i dla Was prawdziwi znawcy tematu wroca jeszcze stare dobre czasy, za ktorymi tak tesknicie .
Ja poki jeszce nie stalem sie zgredem ( ) pobiore sobie troche energii z "plumkaczy" . Kto wiem kim obudze sie jutro
Pozdrow
psycholog z Ciebie jak z koziej pupy traba
ja z tego miejsca dziekuje serdecznie panowi arminowi van buurenowi za zabicie tej muzyki
najgłupszą rzeczą moim zdaniem jest powiedzenie
Trance Nie Żyje
przykład z samego brzegu że tak nie jest:
FORUM MUZYKI TRANCE
skoro trance nie żyje to zmieńmy nazwe na Forum Muzyki Martwej
Trance nie umarł i nie umrze, zmienia się jak wszystko na świecie, to że już nie jest taki jak np. 10 lat temu świadczy akurat o nim najlepiej, bo to znaczy że się rozwija, są nowe pomysły w lepszy lub gorszy sposób realizowane, pojawiają się nowi producenci chcący robić coś dla tej muzyki, więc nie wmawiajcie ludziom że trance nie żyje, nie żyje taki trance jaki był kiedyś, zmienił się, to fakt, ale nie umarł
to tyle ode mnie
mlodzi producenci w ogromnej mierze robia wszystko by byc w asocie czyli produkuja przeliftowany syf ktory armin tak promuje a wytwornie tylko takie rzeczy wydaja chcac miec na plycie nalepke asot playlisted co oznacza dla nich wieksza sprzedaz
masakra
^ nie inaczej i to jest najgorsze w tym wszystkim. najśmieszniejsze jest to, że Armin przed laty był w czołówce tego gatunku, jest [był?] jednym z większych [choćby "Exhale" z system F, czy solowe "Communication", później wiele bardzo dobrych remiksów - "Sky Falls Down", "Janeiro", czy choćby "Bad Habit"], a tu takie szopki odstawia. w sumie jest mu to na rękę, bo przy okazji rozkręca ASOT-audycję i ASOT-label. jedno wspiera drugie i na odwrót, a to wszystko bije na jego konto - dosłownie i w przenośni, bo większa popularność i więcej pieniędzy. niby o to w tym wszystkim chodzi, ale... Sasha czy Mauro Picotto też są popularni i pieniędzy raczej im nie brakuje, a mają własny styl, klasę. kolejna rzecz, że popularne stają się progresywne dźwięki i Armin wchodzi w nie, grając je tu i ówdzie, a do tego otwierając kolejne sublabele typu Electronic Elements.
Heh bo "starzy" mierza stara miara nowe dzwieki, i to co wychodzi teraz jest wg tej miary dupne. Zawsze liczyla sie piekna melodia w tej muzyce, teraz prozno szukac melodii, ktora sie kryje gdzies pod cala masa dziwnych efektow. "Nowi" maja ocene muzyki przystosowana do tego co sie teraz wydaje i zachwycaja sie utworami w ktorzych "fajniej plumka" niz w innych. Stad caly rozdzwiek.
W tej chwili sredni kawalek z wyrazna melodia (mierzony stara miara) jest na tle nowych wydawnictw prawdziwym cudem.
hmmm ciekawa teoria, ale myśle, że coś w tym jest...może rzeczywiście tak patrze na nowe produkcje hmmm...nie wiem...ide posłuchać jakiś starych setów Tiesto i Van Dyk'a
to nawet nie teoria, to czysta prawda.
psycholog z Ciebie jak z koziej pupy traba
Ni koziej ni traba
"wiekowym" fanom trancu nie dostarcza on juz takiej energii jak kiedys
Ja nie sluchalem nigdy niczego innego (moze hh troche jak byla moda na niego 98-99) i caly czas mi chodza ciary po plecach jak slucham dobrego trancu.Siedzac w domu , nawet jak nie mam niczego "nowego" do sluchania to wlaczam sobie di.fm i slucham Nie wydaje mi sie zeby kiedys mi sie odmienilo.Trance to moje zboczenie , slucham go nawet wychodzac do sklepu , zakladam Mp3 playera i slucham
no i powinienes dostac warna ... tutaj sie slucha tylko revolusicradio.com
Wiem i wiedzialem ze ktos sie do tego przyczepi Oczywiscie nie tylko di.fm slucham , to byl tylko przyklad.Mozna powiedziec synonim do slowa "RADIO"
ja tez mysle ze sie cos niepokojacego dzieje w transie...imho 2005 rok byl dziwny dla transu...wyglada na to ze wkrada sie komercja...coraz wiecej ludzi na zachodzi slucha transu wiec powstaje coraz wiecej muzyki co coraz bardziej nakreca kase...jak to jest ze jescze rok 2 czy 3 znalem na pameiec wszystkie tracklisty i tytuly oraz wykonawcow...a dzis?? hmm wlaczam asot co czwartek i ciagle slysze to samo choc sa to rozne tytuly..nic konkretnego nie zapada w pamiec...trans zaczyna byc produkowany masowo...dlatego odchodze ostatnio od "standardowego" nurtu (pvd,avd,tiesto) i skreca mnie po roznych progach i psytrancach...zobaczymy cos sie bedzie dzialo...ale na dzien dzisiejszy to chetniej slucham starych setow niz produkcji najnowszych...ehh gdzie to czasy...cloud 69...stage one...chy chocby: john askew - the door...jak sie trans w 2006 rozsyfi za bardzo to wroce do techno...;)
imho 2005 rok byl dziwny dla transu
Moim skromnym zdaniem, 2005 był i tak lepszy niż 2004, choć rzeczywiscie niepokoic moze ta masa szarych kawałków i przekwalifikowywanie sie starych wixiarzy na "pionerów" trance'u w Polsce
U mnie to ciezko powiedziec kiedy zaczela sie ta przygoda poniewaz zawsze jakos mnie ciagnelo do tej muzyki Czasem wiecej czasem mniej ale zawsze te nuty wpadaly mi w uszko i zawsze lubilam sie przy nich rozplywac na kawaleczki OStatnimi czasami to moge powiedziec ze dzieki mojemu braciszkowi LOtnikowi trance coraz czesciej widnieje na mojej liscie coraz wiecej zaglebiam sie w te muzyke i juz teraz to jestem chora jak nie przeslucham dziennie kilku moich ulubionych kawalkow a jest ich juz dosyc sporo NO i oczywiscie zostalam rowniez wciagnieta w sluchanie live setow min In sesion Johana Gielena to jak nigdzie w sobotke nie ide badz tez nie moge to oczywiscie In sesionw sobotke jest podstawa czwartkowymi wieczorami oczywiscie zaglebiam sie w secika Armina no i duzo by tu jeszcze wymieniac
w kazdym badz razie coraz bardziej zaglebiam sie w te muzyke i wcale mi to nie przeszakadza a wrecz przeciwnie
Cóz na samym poczatku sluchalo sie pop'u i rocku
Przygoda z Trance zaczela sie po tym jak bylem u kumpla, ktory przez pomylke wlaczyl na Winampie inna piosenke ... Nie za dobrze pamietam ale bodjaze wlaczyl Astral Projection - People can Fly .. no i od tego sie zaczelo ... Bardzo mi sie spodobalo ... Bylo wciagajace ... Jeszvze w ten sam dzien zaptyalem sie czy ma ich cala plyte jednak ze zdziwieniem odpowiedzial Nie .... Ale nic wrocilem do domku wlaczylem emula i zaczalem ściagac ... Podczas owego sciagania wpisalem w googlach trance ... No i pojawili sie kolejni wykonawcy jak Armin, Blank & Jones, Paul van Dyk, Marcel Woods i inni .... Gdy tylko sciagnalem pierwsza pisoneke Armina zakochalem sie na dobre .... To chyba tyle pozdro
Ej ale taki temat juz chyba był...
był, a nawet jest bo to właśnie ten temat
no chyba, że po 6-tej stronie Ci sie dopiero cos wspomniało
o jaa nie wiem co mi było <lol>
mogę się wypowiedzieć...w 2 klasie liceum znalazłem u siebie ukrainskie radio.nazywało sie 'njezależnyst(pisze jak sie mówi)na ultra krótkich falach, sto szist i sim efem'..usłyszałem tam 4 just 1 day(radio edit)od Tracida. później okazało się że mam gościa w klasie ktory słucha minmalu i dietroidu, ale w swojej kolekcji ma też wałki transowe...zarzucił mi płytę z Aylą, którąś tam częśćia forbidden paradise(ta na której jest Bypass-cyberia(deep trance mix)) od tiesto i jeszcze był tam atb, plastic boy..tak sie zaczęło..i któ by pomyślał, że bez tej muzyki nie bedę mógł normalnie funkcjonować
Hmm mam okazje dopiero teraz sie wypowiedziec, to sie wypowiem
Dla mnie poczatki muzyki elektronicznej to rok 2002 i hymn Love Parade - Access Peace dostalem na plycie od kuzyna, spodobalo sie to zaczalem szukac innych hymnow. Trafilem na hymn z lat 2000 i 1998 i to bylo juz o wiele ciekawsze
Ale ze bylem mlody (zreszta dalej jestem) to muzyke traktowalem z przymrozeniem oka
Dopiero rok 2004 to rok fascynajcji trance'm - tijs, armin, pvd, schulz itp.. jaralo mnie nie powiem tak do polowy 2005 roku. Wtedy zrozumialem, ze trance nie daje mi pelni zadowolenia muzyki. Zaczalem interesowac sie progressive'm a nastepnie heep housem. Jerry Bonham, Sertac Kaya, MoShic itp itd.. to byl szal O wiele ambitniejszy imho od trance'u deep house - to tez nie bylo to Wiec szedelm dalej.. I tak mam do teraz. Zaczalem od hardtechno/schrazn.. potem era fascynaji latin/tribal techno az do tego czego slucham teraz czyli - funky/pumpin' techno To jest to w czym sie odnalazlem nie ukrywam ze lubie czasami odpoczac od technicznych walkow przy dobrym electro, deephouse'ie czy minimalu.. Tak to wyglada u mnie
ja zaczołem od wixiarskiego kawałka jordan&baker - explode byłem nim zafascynowany:D nie znałem jeszcze wtedy pojecia trance, to były czasy wixy to sie słuchało przeróbek w rytmach "klubbheads" i ten explode też taki był...nie miałem jeszcze wtedy neta wiec moim jedynym źródłem muzy były płyty które pożyczalem od kuzyna...zauważyłem ze uwczesne "klaby" są podobne do siebie co je czyniło nudnymi...zaczołem szukac innej drogi, bardziej twórczych rytmów...obejżałem sunrise with ekwador 2003 i zobaczyłem jak wyglada prawdziwia impra (jeszcze wtedy nigdy nie byłem na prawdziwej dyskotece) filmik był troche wixiarski ale juz bardziej ambitny...do czasu kiedy nie miałem neta słuchałem płyt kuzyna...(przesłuchałem wszystko co sie dało:D hehe)...od czasu kiedy nakreciłem rodziców na neta sciągam noon stop muze i cały czas na bierząco śledze poczynania sceny klubowej...stałem sie przez TRANCE z deczka netoholikiem...buhahaha <lol> pozdro!
to czego teraz słuchasz obok PVD??
jak sie zaczeło ?
mysle ze w ogole wszystko sie zaczelo od tego ze dla mnie najwazniejsza w muzyce byla sama muzyka.Dlatego utwory spiewane czyli popy rocki itp od razu odpadalo.
Została elektronika.Wiadomo na byly przeboje vivy:Sash,Dj Jurgen itp.
W ten nurt muzyczny wszedlem mozna powiedziec 1 Albumem Trance Allstars niestety nie pamietam nazwy.Tam uslyszalem m.in Tauchera-alright ktory do dzisiaj mnie porusza.Utwory Sunbeama ktore nadal 3maja poziom, talla 2xlc no i moj idol tamtych czasów Shiller.I tak mijały lata w duzej nieswiadomosci ze oprocz przebojow vivy i bardzo reklamowanych producentow elektr. sa jeszcze lepsi od nich.Zwrotem calej przygody bylo zalozenie internetu.Wtedy zaczely sie poszukiwania tego czego słucham do dzisiaj.
mysle ze nigdy nie zmienie przekonan muzycznych.po prostu ta muzyka wplywa na mnie...
1 Albumem Trance Allstars niestety nie pamietam nazwy
Worldwide
peterhol9, lubie SvD, randy katana ogólnie DnB i nowości
Pierwsze tranceowe kroki stawiałem jakieś 12-13 lat temu w podstawówce kupując albumy "Techno Traxx" (fajne kawałki żadne euro-techno, tylko coś w stylu elektroniki Jarra) jeszcze na kasetach magnetofonowych bez banderolek na rynku Potem był rave i hardcore w słynnym nieistniejącym już łódzkim klubie Alcatraz. To dopiero dawne czasy. Potem otarłem się lekko o Queen i Depeche Mode. Jakoś później poznałem Blank & Jones, Sashę i Van Bellena. Poza muzą klubową praktycznie żadnej innej nie słuchałem...no chyba że coś z blues, jazz, alternatywa puszczanej przez moją siostrę. Zostało tak do dziś.
Mi zaczał się Trance ( a dokładniej szeroka elektronika) jak miałem pare lat i usłyszałem Vangelisa, a potem Jarra... od tamtego momentu moja miłość do takiej muzyki ( w tym Trance najbardziej ) kwitnie aż do tej pory...
hm moja przygoda z muzyką trance zaczeła się od Tiesto ''just be'' album polecił mi kolega To był akurat okres kiedy puściła mnie laska a takie utwory jak ''Forever Today'' czy ''Love Comes Again'' pozwalały zapomnieć i działały kojąco na moje połamane serce dziś Tiesto już tak nie lubie (jego nowych produkcji) ale do płyty ''Just Be'' mam szczególny sentyment
niezły poemat wywaliłem he
hmmm... zaczeło się chyba od Jam & Spoon - Stella 1999 , Chicane - Saltwater później Delerium - Silence ; Da Hool Sweet Mama (versja video) a kompletnie przekonał mnie PvD - The Riddle
Odkąd skończyłem chodzić na dyskoteki zaczeły mnie interesować szybsze bity.
Moja przygoda z trance, jeśli mogę tak powiedzieć zaczęła się od muzyki new age a dokładnie enigmy potem pare kawałeczków manieczek się nadziało na uszy nio i weteran tiesto, zdarzyło się tak ze na pewnej imprezie już nieźle zmelanżowany słysze kawałeczek second sun - playground i normalnie oszalałem obrazu lecę spytać się do dj co to. Potem (jakieś pół roku temu) odwiedziłem wasze forum i ściągałem wszystko, co piszecie jak popadnie, i okazało się ze kocham progressive trance, dzisiaj nie mogę już żyć bez tego gatunku... Heh postanowiłem się nie udzielać na forum do czasu gdy zdobędę jakieś pojęcie o tej muzyce żeby nie drażnić aminów swoimi głupimi pytaniami i wypowiedziami ale dzisiaj gdy trafiłem na tego pościka, myśle czas się ujawnić , Witam Wszystkich i Szacuneczek Dla Was!
a ja pięknego słonecznego dnia w sierpniu 2000, jechałem w szmochodzie i w radiu usłyszałem piękny wokal Sarah Cracknell w pięknym utworze Paula van Dyka 'Tell me why'... od tamtej pory kocham trance... i mam nadzieję ze tak zostanie do kończa świata.
pierwsze pojedyncze nagrania jakie slyszalem to byly dziela:
clouds - fresh
astral projection - dancing galaxy
ale wtedy jeszcze bylem mlody i tak bardzo mi sie nie podobala
tak na dobre zaczalem tego sluchac od setow: atb the dj in the mix 2 oraz blank & jones - inthe mix 2
Kiedyś dawno temu w latach 90 ubiegłego stulecia w znanym dziś a raczkującym wtedy radiu RMF-fm leciała nocą audycja TECHNIKUM MECHANIZACJI MUZYKI. Tak trafiło, że leciał Dreddy (jeden z prekursorsorów transu w Polsce). Od tego momentu właśnie zarywałem nocki przy audycjach i nerwowo przeglądałem półki w Empiku w poszukiwaniu rzeczy, które brzmiały podobonie. Nie było luksusu w postaci netu a dobre transowe imprezy można było znaleźć w mojej okolicy jedynie w katowickim MegaClubie. Jak kumpel dostał ze sklepu wysyłkowegu vinyl z alumem Astrala "Dancing Galaxy" cieszyliśmy się jak murzyn z bateryjki. Dziś, kiedy wszystko jest praktycznie dostępne od ręki chętnie sięgam do takich starych pozycji jak Etnica, Coxbox, Man with no name, czy wspomniany już Astral Projection, którzy to wykonawcy z całą pewnością skłonią do poszukiwań jeszcze niejednego amatora rytmicznego podrygiwania.
Ja na poczatku słuchałem papki komercyjnej (pop i techno, radio Plan(d)eta etc) i pożądnego hh (polskiego bo tylko taki rozumiem) ale w miare upływu czasu moje horyzonty rozwineły sie głównie dlatego ze miałem dość owej papki. Szukałem wszędzie czegos alternatywnego. W "śmietnisku internetowym" trudno było znaleść coś konkretnego co urzekłoby mnie od razu. No i jeden kumpel zgrał mi kiedys płytke wówczas waszego trance. To było jakos 2 lata temu, pierwsze przesłuchania były "gorzkie" , pierwszy utwór na którym zatrybiłem to był Above & Beyond - No One On Earth w orginalu. Ten wokal mnie urzekł i urzeka dalej. No a potem jakoś sie to rozkręciło i rozkręca dalej bo jestem poczatkujacy.
Pozdrowienia dla Artura który swoja płytą otworzył mi oczy na tą muzykę
zaczęło się w 1szej klasie licemu (czyli daaawno temu). kumpel dostał gdzieś płytkę promocyjną - w tytule było słowo TRANCE a na okładce wyróżniało się logo wódki Bosman wcześniej mogę powiedzieć, że nie słuchałem niczego konkretnego ale od tego momentu stwierdziłem: tak to jest to! następnym krokiem była audycja techno-party w lokalnym radiu, kolejnym magazyn o tym samym tytule i sobotnie audycje w niemieckim radiu sputnik (do dzisiaj mam kasety z nagranymi setami). wreszcie, nastała era internetu, kupiłem swoją pierwszą płytę: Paul van Dyk-Out There and Back (matko ile to wtedy kosztowało!) i 'ruszyłem z kopyta'
A ja natrafiłem na pierwszy epiZod A State of Trance a kiedy to było to nie pamietam i od tamtej pory żyje brzmieniem Trance
pierwszy kawałek?
pewnie Sven Vaeth - L'Esperanza...
potem dość długi czas między innymi z wytwórnią Spirit Zone, wiadomo - Hallucinogen i inne takie tam... ale to było bardzo dawno temu;)
Evenencens - Hello (G&D Remix) Od tego sie wszystko zaczeło!!!!!
moja przygoda zaczęła sie od momentu kiedy to mój kumpel namówił mnie na imprezę... była to impreza w Bydgoszczy Terminal Summer Beat od tej pory pokochałem takie brzmienia
była to impreza w Bydgoszczy Terminal Summer Beat
Toć to kwas... kwas azotowy :gwizdek: :rekawiczki:
Moja przygoda z muzyką trance zaczęła sie tak nietypowo i w sumie niedawno jednak zacznijmy od początku
Gdzieś tak w 6-stej klasie podstawówki pojechałem ze swoja klasa na wycieczke do Trzęsacza( Mała miejscowośc nad morzem:)). Oprocz naszej wycieczki byla tam jeszcze wycieczka młodzieży z Poznania w wieku 17-19 lat . NOoo i zrobilismy sobie tam "dyskoteke" oczywiscie pod nadzorem wychowawczyni hehe ;D i puszczane byly takie kawalki typu britney spears i inne pop-dancowate hity . I wtedy wlasnie Ci chlopacy z Poznania zaproponowali ze puszcza swoja plytke. No i puscili jakies scootery, manieczki itp itd wszyscy moi rowiesnicy mowili ze jakos im to nie podchodzi i nie podobala mi sie ta muzyka. Ja milczałem i nic nie mowilem zeby nie zdradzic ze te klimaty.. zaczely mi sie podobac hehee ;D. Po przyjezdzie do Wrocka nadal jarałem sie pop -dance itp. hehee w gimnazjum zaczalem dowiadywac sie bardziej o tej muzyce i dowiedzialem sie ze "it called techno " no wiec zaczely sie pierwsze wixiarskie kawalki, manieczki itp. Hehe ogolnie polewka pod koniec gima jakos tak spodobal mi sie rowniez barthezz - on the move .
Ale tak naprawde muzyką trance zainteresowalem sie w pierwszej liceum, kiedy to pojechalismy na kolejna wycieczke (deja vu:P) tym razem w góry, i pamietam ze wzialem od kogos odtwarzacza cd i ktos mial plytke na ktorej byly kawalki Atb, Pvd, Avb itp. I pamietam ze od razu mnie to urzeklo, jak wedrowalem po gorach i podziwialem widoki wraz z ta muzyka... zakochalem sie w niej.... Jeszcze jeden utwor rowniez spowodowal ze kocham ta muze Art of trance - madagascar (ferry corsten mix) to by bylo na tyle
Hmm, jak zaczeła się moja przygoda z Trance - trudno tak na prawdę powiedzieć. Na początku słuchałem różnych rzeczy - ogólnie "radiowe przeboje" Gdzieś w 1999 roku mój starszy brat zaczął w domu słuchać Paul'a van Dyk'a, no i od tego się zaczeło - zgrywanie wszystkich setów na kasety z takich imprez jak Love Parade, Mayday, i wszystkich innych, które transmitowane były bądź to na vivie czy niemieckim radiu "Sunshine Live". Potem przez cały rok te kasety były odsłuchiwane przez nas na okrągło. Brat zaczął skręcać w strone Techno bardziej, mnie zaś urzekły spokojniejsze klimaty. Potem pamiętnego roku 2000 na gwiazdke brat dostał album PVD - Out There and Back - w którym się zakochałem od razu Potem przyszedł rok 2001 i album Politics of Dancing - i dalsze nagrywanie wszystkich setów Paul'a van Dyk'a na kasety Brat z wypiekami na twarzy słuchał audycji Techno Terror w obecnym Radiu Planeta, mnie to nie przekonywało jakoś, więc w dalszym ciągu pozostałem przy PVD i jego setach. Oczywiście były tez inne kawałki, które mi się bardzo podobały i które można było usłyszeć czy to w niemieckich radiach czy nawet na 95.1 ale jako że nie miałem dostępu do netu wtedy nie znałem w większości wykonawców i tytułów. Potem gdy i wkońcu do mnie zawitała epoka internetu, zaczęło się kupowanie płytek z setami na allegro - oczywiście głównie PVD Około 2004 roku zacząłem w końcu poznawać innych wykonawców, namiętnie przeglądając tracklisty setów. No i tak jakoś do dzisiaj się to kręci
To tak jakbym teraz miała zapytać taty - dlaczego słuchałeś wtedy gdy Ja byłam taka malutka - muzyki elektronicznej ... Do dziś wypomina, że bez wlączonego gramofonu bądź kasety nie mogłam zasnąć Może i po części powinnam być za to wdzięczna ?
Że już od początku muzyka potrafiła ukoić moje wszystkie, nawet najbardziej rozbudzone zmysły ?
Jedno wiem na pewno, mam wielki sentyment do klasyków muzyki elektronicznej. Kiedy to się głównie zaczeło przełom z 96' na 99' rok. (taki dzieciak, byłam a tak zafascynowana z tatą ramie w ramie )
- York - The Awakening (Mellowmix)
- Robert Miles - Children (Dream Remix) (do dzisiaj jeden z moich ponadczasowych idoli)
- Paul van Dyk - Words
- Paul van dyk- Avenue
- Aqualab - Journey into trance
- The cynic project - Trance generation
- i jeszcze co pamiętam to chyba 92' - Jam & Spoon - Stella
To tylko kawałki, małe urywki z tego, co naprawdę przetrwało w moim sercu
Dalej nadszeł Darude, Tiesto (oj swego czasu wkładał w to co robi tak wiele serca, że szacunek ma u mnie po dziś dzień) następnie ATB z Underwater world aż po dziś dzień , kiedy to wszystko ewoluowało na taką skalę
Martwi mnie jedno, coraz mniej twórców wkłada w to co robi swoje serce, cząstkę siebie, większość (ale nie wszystkie , bo znajduję i prawdziwe perełki) są robione pod publikę , szybko i bez dopieszczenia szczegółów. Kiedyś to wszystko miało zupełnie inny wymiar.
Jednakże nie ma co narzekać , ponieważ słuchając
Paul van Dyk -Buenaventura (w reflection mix),
Way out west - Killa,
Filterheadz - Yimanya,
Adam Nickey - Perfect Destiny,
czuć ten powiew różnych emocji (oczywiście znacznie więcej obecnych utworów zasługuje na uwagę, ale Wy doskonale Je znacie)
...Music is My Destiny ...
Paul van Dyk -Buenaventura (w reflection mix),
Way out west - Killa,
Filterheadz - Yimanya,
Adam Nickey - Perfect Destiny,
Jakie zestawienie \o/
Chociaż dobre i to
Hmmm moja przygoda z muzyką trance... Było to bardzo dawno... Pamiętam jak zobaczyłem teledysk do "Adagio For Strings" w adaptacji Williama Orbita. To było coś. Później była pierwsza płyta ATB "Movin'Melodies" i kawałki Blank & Jones- After Love, The Nightfly, Desire- zawsze już będą kojrzyły mi się z czasami, gdy byłem nastolatkiem. Później mój gust muzyczny ewoluował- słuchałem różnych odmian muzyki- jednakże od kilku lat muzyka trance znowu zagościła w mojej duszy. I jestem coraz większym jej zwolennikiem. W tej chwili ma bardzo duży i pozytywny wpływ na moje życie. Kawałków, które mnie w tym przekonaniu utwierdzają jest mnóstwo, jednakże artystą, który mimo wszystko najbardziej imponuje mi za to, co zrobił dla tej muzyki jest Paul Van Dyk
Zapomniałbym o jeszcze jednej, niezwykle ważne dla mnie postaci- jest nią Kai Tracid- może nie ma na koncie zbyt wielu znanych produkcji (szczególnie ostatnio ), ale jego styl muzyczny od zawsze mi odpowiadał- a wałki takie jak Life is too Short, 4 Just 1 Day, Liquid Skies, Too Many Times... wiele wspomnień, wzruszeń ...
Cześć wszystkim znanym i nie znanym mi osobiście ziomkom :przytula:
Ja tam zacząłem typowo po wieśniacku, znaczy od radia, bo sprzętu porządnego do odsłuchu dorobiłem się za pomocą bracieja jakieś 4 lata temu.
Czyli sam shit na początku. Potem był ATB i forum o tymże panu za toże mnie w to wkręcili.
Potem już poszło i tak jakoś leci na szczecin
No dawno to to nie było i tak naprawdę cały czas się douczam, szybciej dzięki temu forum
A było to jakieś 3 lata temu. Ja - facet zasłuchany i zakochany w metalu gotyckim i alternatywie - pewnego wieczora (ucząc się do sesji) włączyłem pewne radio na P. Leciała tam wtedy jakaś dupiata popowa muza, gdy usłyszałem to... J&B - Xplode Again . To był pierwszy przełom. Pamiętam, jak tamtego wieczora zacząłem wypisywać na emulu hasła "techno" i "trance" i co mi się kojarzyło z "taką" muzyką (wtedy) i ściągać co popadnie . Potem na jakiejś stacji zobaczyłem koncertówkę Tiesto "Adagio for Strings" i to samo zrobiłem z hasłem "tiesto". No i tak to się zaczęło . Ci panowie byli zapałką, pełne zwrócenie się w stronę trancu to chyba moja pierwsza styczność z Gabriel & Dresden
Co nie zmienia faktu, że ja nie zdradzam tylko poszerzam horyzonty muzyczne, więc zdarza się, że na mojej playliście obok siebie widnieją np. hiver & hammer i anathema, a zaraz potem barthez (a co )
No widze, że nie jeden ma za sobą przejścia po cięższej muzie. Kaspric u mnie też było podobnie kiedyś słuchałem metalu etc. (Sepultura, Slayer, Deftones, Soulfly itd.) Trudno w to teraz uwierzyć jak człowiek może się zmienić. Nie powiem, że w tamtym okresie nie podobały mi się jakieś tam kawałki trancowe (znałem tylko ATB ). Jako, że zawsze byłem chłonny poznawać inne gatunki takie jak jazz, czy muzyke klasyczną, których do dnia dzisiejszego słucham postanowiłem czegoś poszukać właśnie z muzyki klubowej. Pierwszy album przesłuchany, z niesmakiem pożyczony od kumpla (jak na tamten czas) to ATB - No Silence w 2004. W sumie od tamtego momentu powoli odkładałem na bok ciężką muze. Pierwsza miłość ? - Dumonde - Human (Hiver + Hammer Remix) usłyszany w nocy dj w rdc. No i co tu dużo pisać z muzyki eletronicznej do dzisiaj słucham trance, czasami electroniki, psytrancu także troche ambientu. Na dzień dzisiejszy słucham sporo tech-trance, upliftingu oraz melodic trance . Pozdrawiam i życze każdemu, kto jeszcze nie miał do czynienia z tą muzą żeby doznał tego uczucia, uniesnienia, w czasie słuchania właśnie trance
Na Trance natknąłem się zupełnie przypadkowo ściągając dwa lata temu BeatBall'a. Muzyka mnie zaintrygowała, lecz szybko o tym zapomniałem. Dopiero w maju tego roku przypomniałem sobie o tej grze i muzyce. Jaki był efekt wiadomo. =)
Widzę, że u wielu początek, zapoznanie się z tą muzyką miało podobny przebieg jak u mnie.
1996 - wówczas słuchałam jeszcze głównie rapu [nie hip hopu] i dance'u [który był całkiem niezły w tamtym czasach].
1997 - usłyszałam trance. Nie wiedziałam jeszcze, jak nazywa się ta muzyka. Była to chyba pierwsza [oprócz Jarre'a] elektroniczna muzyka, jaką usłyszałam w życiu. Usłyszałam trance u rodziny [oni trochę słuchali tego] a także w TV [głównie VIVA]. Następnie pamiętam, że jednym z pierwszych kawałków transowych, jakie mi się spodobały, był Brooklyn Bounce - Get ready to bounce. Chyba od t3ego kawałka zaczął się trance w moim życiu. Siostra powiedziała mi, że ta muzyka nazywa się trance i w ten sposób dowiedxziałam się, że podoba mi się trance:P Niedługo po tym był Chicane, Red5, potem U96 itp.
W latach 1998-1999 moim źródłem , sposobem zaznajamiania się z taką muzyką był niemiecki kaanał Viva. Innych źródeł wtedy nie miałam. Poznałam Kai Tracida [którego styl uwielbiam do dzisiaj], Van Bellena [1-2 kawałki], Three Drivers On A Vinyl [1 wałek - wiadomo jaki:P] itp. Dostałam wówczas od wujka parę skłądanek na kasetach. Znajdował się tam Scooter [którego bardzo lubiłam. Zakupiłam sobie potem jego album "The Age Of Love", który niestety pożyczyłam i już nie odzyskałam:(], Charly Lownoise & Mental Theo (ich PARTY bardzo mi się spodobało, choć raczej trudno uznać to za trance); Three'N'One [uwielbiam do dziś], MoM itd. Poznałam też Wtedy WestBama, którego zaczęłam uwielbiać [nadal lubię jego starsze wałki] i z wolna z transu przeszłam w techno, nie przestając jednak lubić transu [nigdy nie przestałam, od kiedy go poznałam]. Okres mojej największej fascynacji techno to lata 1998- 2000 [choć nadal lubię go posłuc hać].
Później zaczęłam sobie już sama kupować kasety w kiosku za ok. 30 zł:P Kupiłam np. U96 'Heaven', Red 5 - Forces; Scootera. Miałam też w ręku album Brooklyn Bounce.
W roku 2000 przestaliśmy mieć Vivę [tam obejrzałam pierwsze live sety i live acty w życiu, jak też relacje z większych i mniejszych klubowych imprez]. Mój kontakt z nowościami się urwał [w żadnym innym medium nie mogłam na to natrafić, a moi znajomi nie słuchali takiej muzyki jak ja].
Lata 2001 - 2005 to taki trochę mój zastój, jeśli chodzi nie tylko o trance, ale w ogóle o muzę elektroniczną. Nie miałam żadnego dostępu do nowości. Słuchałam tylko starych wałków - tego, co już miałam, prawie nie poznając nowcyh rzeczy.
W roku 2003 zaczęliśmy mieć internet, ale nie weszłam na żadne strony zw. z muzyką. Nastąpiło to dopiero w r. 2005. Wówczas weszłam na forum ATB i tam zostałam. Tam poznałam ludzi, którzy na co dzień siedzą w transie, w elektronice, niektórzy nawet profesjonalnie miksują. Był to swego rodzaju przełom. Na powrót aczęłam mieć kontakt z najświeższymi nowościami. Dostawałam sety znajomych z najświeższym,i kawałkami. Mogłam wreszcie usłyszeć, co aktualnie dzieje się w muzyce trance i co działo się przez ostatnie kilka lat. Swoje braki uzupełniam do dzisiaj.
a pamieta ktos taki zespol jak 666 (na pewno ktos z was o nich slyszal) ja od takich hardkorów zaczynalem pozniej byla era manieczek następnie to wszystko przerodzilo się w milosc do muzyki trance ale nie tej dzisiejszej, pamietam nagrania typu FAA, Age Of Love, Saltwater, Twisted i wiele innych - kochalem taki prosty, wesoly, niezbyt skomplikowany trance nie to co dziś
a pamieta ktos taki zespol jak 666
ja pamietam i tez kiedys sluchalem ale robili ciekawsze rzeczy pod aliasem Trance Opera do ktorych lubie czasem wracac
a pamieta ktos taki zespol jak 666
też pamiętam, nawet ich live acty się oglądało:P Pamiętam ALARMĘ i DIABLO czy tam DIABOLO. Aha, i PARADOXXX. Jednak nigdy za nimi nie przepadałam. Wprowadzony przez nich motyw był ciekawy, jednakże nie podobał mi się ich imidż;p
a pamieta ktos taki zespol jak 666
dox dox paradox
a pamieta ktos taki zespol jak 666
Supa pupa fly. Tyle pamietam
rok 2005 w muzyce Trance (podsumowanie)
Sincerity - In Search Of Trance w AfterhoursDJs.org
Co sądzisz o audycji A State of Trance
Czego nie lubię ... (związek z muzyką)
Muzyka w reklamach
Wasze przygody w świecie LOTRO :)
Styczniowy Turniej w Katowicach
Niepodległość Kosova. Zmiany sytuacji politycznej na świecie
Zagadki, Ciekawostki itp.
[Poradnik] Jak zrobić łuk płaski - od zera do bohatera :)
Najmocniejszy silnik z pompowtryskiwaczami 2.0TDi...170PS
Serce Grozy ( sesja )
DOOWOM , FIRAD , OMC , RESURGO , STANADYNE , NIPPONDENSO , S
Armin van Buuren ["stary" i "nowy"]
Motoryzacja
Zestawienie wiadomości z for dyskusyjnych : Start
Linki,